sobota, 4 sierpnia 2012

Marek Manowski - Kamienna droga



  W roku 1994 ukazuje się na polskim rynku muzycznym kaseta magnetofonowa z muzyką Marka Manowskiego pt. "Kamienna droga".  Ten fragment cyklu nagrań X-Serwisu,  popularyzujący twórczość rodzimych wykonawców, fani el-muzyki z forum "Studio Nagrań" wspominają ciepło po dziś dzień.  I nic dziwnego, dzięki temu ówcześni poszukiwacze muzycznych, elektronicznych nowinek mieli sposobność zapoznać się z dorobkiem ciekawych, polskich kompozytorów. Marek Manowski rodem z Poznania, udzielał się w latach 90. na kilku koncertach. Najbardziej znany jest jego udział we wspólnej sesji na Targach Poznańskich z Władysławem Komendarkiem i Tomaszem Kubiakiem, zarejestrowanej później we fragmencie  jako "Infomania" (1996). Ostatnio autor ujawnił, że wraca do zawodowej aktywności, postanowiłem więc przypomnieć jego starsze dokonania.
  "Kamienna droga" na pierwszej stronie kasety zawiera "Suitę Jesienną", która składa się z sześciu części. To ilustracyjna, pastelowa i dopieszczona w detalach muzyka. Odgłosy burzy, wiatru, przypływów i odpływów zdają się odzwierciedlać zachwyt Marka nad otaczającym nas światem przyrody, ale być może są też próbą jego technicznej sprawności. Uniwersalne tytuły nasuwają popularne skojarzenia. Mimo iż trudno dopatrzyć się na "Kamiennej drodze" wypracowanego indywidualnego stylu, muzyka ta nie zawiera nachalnych zapożyczeń. Spokojne, tym razem lekko orientalne relaksacje (Mozaika barw, świateł i cieni), są również treścią trzech pozostałych utworów ze strony B kasety. Mają bardziej zdecydowaną konstrukcję i wyraźniejszą melodię. Optymistyczne motywy gładko wpływają do uszu. Fortepianowe solówki przeplatają się z perkusyjnym akompaniamentem i barwami instrumentów strunowych. Trochę patosu i romantycznych uniesień w strawnych dawkach, kończy tę ciekawą kasetę.
  Od wydania powyższej muzyki minęło 18 lat. Marek Manowski nagrał sporo nowych utworów w formie pojedynczych ścieżek czy też rozpoczętych cykli. Dostępne są na YouTube. Co z tego wyniknie w przyszłości - zobaczymy.  
Za dostarczenie muzyki dziękuję Darkowi Długołęckiemu.