Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Johannes Schmoelling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Johannes Schmoelling. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 grudnia 2021

Johannes Schmoelling & Robert Waters -Zeit ∞? Live in Oirschot 2018


 

Johannes Schmoelling & Robert Waters -Zeit ∞?
English version below
 Muzyka koncertowa to specyficzny rodzaj emocji. Wykonawcy chwalą sobie kontakt z publicznością a  audytorium bardzo intensywnie przeżywa to co płynie do nich z podium. Dobry zapis koncertu to nie zawsze satysfakcjonująca sprawa, jednak nagrania o której dzisiaj piszę są najwyższej próby. 
 10 listopada 2018 roku w Holandii miało miejsce wspaniałe wydarzenie. W Centrum Kultury Oirschot - De Enck - zagrało dwóch utalentowanych artystów: Johannes Schmoelling i Robert Waters. Występ ten był pretekstem do podsumowania ponad 30 lat muzycznych doświadczeń austriackiego kompozytora.   Wszystkie nagrania zostały pieczołowicie zarejestrowane w formie audio i wideo. Wydawnictwo zawiera dwie płyty audio i cztery płyty DVD.  Kompozycje z solowych płyt Johannesa, wybrane utwory zespołu Tangerine Dream w nowej aranżacji, a nawet hołd oddany klasykowi muzyki poważnej. Dźwięki które słychać z Theater De Enck to prawdziwa uczta dla uszu melomana. Zawsze byłem zdania że dobrą muzykę można poddać ponownej aranżacji i tak się też stało w przypadku opisywanego koncertu. Nagrania brzmią inaczej niż w oryginalnej wersji ale równie dobrze. I to jest piękne. Wszystko jest tu na swoim miejscu: przestrzeń stereofonia, aplauz publiczności. Pełny profesjonalizm i sztuka. Jestem szczęśliwy że mogłem poznać ten materiał i do niego wracać. Wnikliwych fanów ciekawych na jakim sprzęcie grali panowie, zapraszam na stronę discog.com, a chętnych do zakupu wydawnictwa na stronę groove.nl 
Naprawdę warto!
  Concert music is a specific kind of emotion. The performers appreciate the contact with the audience and the audience very intensely experiences what flows to them from the podium. A good recording of the concert is not always a satisfying matter, but the recordings I am writing about today are of the highest quality.
 On November 10, 2018, a great event took place in the Netherlands. Two talented artists played at the Oirschot Cultural Center - De Enck -: Johannes Schmoelling and Robert Waters. This performance was a pretext to summarize over 30 years of musical experience of the Austrian composer. All recordings were carefully recorded in the form of audio and video. The release includes two audio discs and four DVDs. Compositions from Johannes' solo albums, selected pieces of the Tangerine Dream band in a new arrangement, and even a tribute to the classic of classical music. The sounds that can be heard from Theater De Enck are a real feast for the ears of music lover. I have always believed that good music can be rearranged, and that is what happened in this concert. The recordings sound different than in the original version, but just as well. And this is beautiful. Everything is in its place here: the stereophony space, the applause of the audience. Full professionalism and art. I am happy that I could get to know this material and come back to it. Insightful fans interested in what equipment the gentlemen played on, please visit discog.com, and those willing to buy the publishing house, visit groove.nl
 Really worth!

niedziela, 8 stycznia 2012

Johannes Schmoelling - Time and Tide

 
     Każda kolejna płyta jaką nagrywa Johannes Schmoelling cieszy się dużym zainteresowaniem. Nic dziwnego, zważywszy na jego udział w legendarnym zespole Tangerine Dream, oraz kilka solowych płyt z których może być dumny. Pamiętam też jego energiczny sceniczny image, jaki pokazał na polskich koncertach T.D. w Warszawie zimą 1983r. Ale o tym szerzej napiszę innym razem. Najnowsza płyta "Time and Tide" reprezentuje dobry, profesjonalny poziom. Nie tylko pod względem opanowania instrumentów czy warsztatu, bo to logiczne przy jego wieloletnim doświadczeniu. Istotny jest fakt że Schmoelling dalej jest pomysłowy. W pewnym momencie każdemu artyście ciężko jest przeskoczyć samego siebie i zaoferować coś nowego, atrakcyjnego. Jednak w przypadku ambitnego Niemca tak nie jest - wena mu dopisuje. Słuchając nagrań z "Time and Tide" odnoszę wrażenie że komponowanie przychodzi mu lekko. Poszczególne fragmenty płyty zawierają w sobie zarówno pozytywne emocje jak i refleksję. Johannes umiejętnie rozkłada akcenty, nie nużąc ciągle tymi sami pomysłami. Muzyka ma często charakter ilustracyjny i jest zróżnicowana (Splendid Isolation, The Gift). Niesie ze sobą dużo energii i spontaniczności (Lone Warrior). Spodobać się może solo na fortepianie w "The Answer".  Dalej, w "Zero Gravity" Johannes ładnie wyeksponował poszczególne motywy, przestrzeń i stereofonię. "Beacon Of Hope" faktycznie jest optymistyczny i przyjemny, a pełen napięcia "Life In The Dark" nadaje się na tło filmu akcji. Całość kończy wielowątkowy "Genetic Diversity" i tytułowy "Time and Tide". Zresztą, jedną z cech charakterystycznych tej muzyki jest różnorodność i złożoność. W ciągu kilku minut trwania utworów zmienia się parę razy tempo i nastrój. Tez zabieg może nie pozwala na bardzo głębokie doznania, ale chroni przed nudą.
   Johannes Schmoelling ponownie o to dla nas zadbał.



wtorek, 10 maja 2011

Johannes Schmoelling - A Thousand Times




      Na płytę składają się krótkie, kilkuminutowe struktury, gdzie rolę głównego instrumentu odgrywa fortepian. Sentymentalne opowieści snują się spokojnie. Często gdy jest szansa na poważniejsze rozbudowanie motywu, artysta nieśmiało się wycofuje. Kompozycje zdają się być szkolnymi ćwiczeniami prezentowanymi przez umiejętnego nauczyciela. Muzyka brzmi klarownie, instrumenty się nie zagłuszają, raczej uzupełniają. Taki styl przypomina mi trochę solowe płyty Michaela Rothera - z tą różnicą, że Johannesowi brakuje charakterystycznego dla Michaela dowcipu, ale dysponuje za to szczególną umiejętnością lekkiego prowadzenia całości znamionującą dobrego rzemieślnika. W co najmniej dwóch, trzech nagraniach wyraźnie słychać cytaty z Tangramu (czyżby Johannes podobnie jak Edgar Froese miał upodobanie do poprawiania swoich starszych pomysłów?). Zazwyczaj w utworach pojawia się delikatny rytm. Dominują zgrabne melodyjki lub powtarzane zlepki kilku dźwięków. Tylko w kompozycji "Kiterunner" mamy do czynienia z próbą grania przebojowej elektroniki. Oprócz tego Johannesowi wystarczają bardziej subtelne środki.
      Muzyka ciekawa, choć brak jej czegoś, co było słyszalne na Wuivend Riet czy The Zoo Of Tranquility – wyraźnie zarysowanej idei. Da się jednak słuchać wielokrotnie, bez uczucia znużenia, jakie towarzyszy mi podczas odbioru nowych płyt DVD Mandarynek.