czwartek, 13 stycznia 2022
VANGELIS - Blade Runner Trilogy
niedziela, 20 grudnia 2020
Vangelis Juno to Jupiter
Vangelis w 2020 roku kończy 77 lat. Jesienią ukazuje się najnowsze wydawnictwo uznanego artysty, zawiera prawie 20 kompozycji. Czego mogą spodziewać się fani bardzo lubianego Greka? W internecie o tej muzyce można przeczytać:
"Zainspirowana przełomową misją sondy kosmicznej Juno NASA i trwającą eksploracją Jowisza, 'Juno to Jupiter' to wielowymiarowa podróż Vangelisa przez muzykę elektroniczną, progresywną, ambient, techno, orkiestrową i wokalną. W projekcie występuje sopranistka Angela Gheorghiu oraz dźwięki z kosmosu nagrane przez NASA".
Jakie refleksje przychodzą mi do głowy po wysłuchaniu tych nagrań?
Płyta jest dość nierówna, poszczególne utwory zazwyczaj krótkie, rzadko przekraczają 5 minut. Całości brak spójności. Na początek mamy rozmowy pracowników NASA (?) czyli "Atlas Push", rzeczywiście brzmi to atrakcyjnie, ale i wtórnie. Potem lekki "Inside our perspective" z przewodnim beatem który mógłby wygenerować przeciętny użytkownik Abletona. Dalej (Out in Space) Vangelis uderza w bardziej ambitne tony podnosząc wartość przekazu, ale ponownie kończy kompozycję nie rozwijając jej zbytnio. Czwarty track "Juno's quiet determination" w ciekawy sposób buduje napięcie i ucieszy nawet najbardziej wymagających słuchaczy. I tyle atrakcji... Przez kolejne minuty stary mistrz używając doskonałe znanych jemu i słuchaczom narzędzi w postaci bębnów i partii instrumentów smyczkowych, kreśli podniosłe, symfoniczne historie jakie pisał od wielu lat... Nie ma już żadnych niespodzianek. Artysta ma prawie 80 lat, nie ma sensu wymagać od niego cudów. Partie Angeli Gheorghiu słychać bodajże w trzech utworach, jeśli ktoś to lubi, proszę bardzo.
Podsumowując: płyta nie jest zła, to kawał dobrego rzemiosła. Ja jednak wolę Vangelisa bardziej rockowego, eksperymentującego, a tej edycji bliżej do ostatnich jego prac.
wtorek, 12 września 2017
Vangelis - L'Apocalypse Des Animaux
środa, 23 listopada 2016
Vangelis - Rosetta
Być może jest to efekt wypalenia artystycznego Vangelisa. Po człowieku który tworzył tak różnorodne płyty jak Albedo 0.39, China, czy soundtrack Blade Runner, można byłoby spodziewać się dzieła wybitnego. No, ale widocznie to nie jest już ten czas. Oczywiście, te przemyślenia nie przeszkadzają w słuchaniu. Po prostu - kolejny produkt pośród wielu.
wtorek, 16 czerwca 2015
Vangelis - De Nuremberg à Nuremberg
Obraz "Od Norymbergi do Norymbergi" opowiadający o latach 1936-1946, rozpoczyna zjazd NSDAP w Norymberdze, a kończy proces niemieckich zbrodniarzy wojennych w tym samym mieście już po wojnie. Sam reżyser nie doczekał premiery filmu. Vangelis i tym razem został poproszony o nagranie ścieżki dźwiękowej. Materiał muzyczny nie ukazał się w wersji oficjalnej i krąży po Internecie w formie bootlega. Zawartość tworzą 33 bardzo krótkie utwory. Czas ich trwania - od 16 sekund do niecałych 3 minut - nie pozwala na zbytnie rozwinięcie motywów i jest odmienny od większości dokonań muzyka. Dostosowana do specyficznej tematyki obrazów muzyka może stanowić prawdziwe wyzwanie nawet dla hard fanów Papathanassiou, przyzwyczajonych zazwyczaj do - bądź co bądź - subtelnych kolaży dźwięków. Pozytywny w treści muzycznej jest fragment "Hitler at Paris", może jeszcze "Nazi Europa"; pozostałe nawiązują klimatem do mrocznej przeszłości. Ilustracja filmowa rządzi się swoimi prawami. I tym razem muzyka została podporządkowana całkowicie treści widocznej na ekranie, stąd mnogość marszowych motywów perkusyjnych. Film jest dostępny na YouTube w kilku wersjach. Jednak opowiadanie o przemocy i zbrodniach w tak długich dawkach nie jest dla mnie zbyt strawne, więc skoncentrowałem się na dźwiękowym zapisie. Ten stanowi ciekawostkę i świadczy o elastyczności Vangelisa. Nie sądzę jednak, aby zdobył szersze zainteresowanie poza garstką wnikliwych badaczy twórczości autora.
środa, 5 listopada 2014
Vangelis - Spiral
Czy Vangelis pozazdrościł komercyjnych sukcesów swoim kolegom? Tego nie wiem, ale zawartość albumu "Spiral" zaskakuje. Pięć różnych, niepołączonych ze sobą utworów, wysłuchanych jednym ciągiem ukazuje geniusz artysty. Każdy track ma swoją wewnętrzną dramaturgię, inne emocje, wszystkie jednak doskonale łączą przystępność dzieła z wirtuozerią wykonawczą. Tę swobodę i radość tworzenia słychać w każdej nutce. Mnogość sekwencji, perkusja, autorskie wokalizy i syntezator Yamaha CS-80 - wszystko to Vangelis wykorzystuje z naturalnym wdziękiem. Momenty melancholii przeplatane są optymizmem, którego jest zdecydowanie więcej. Pompatyczność - cecha, która na niektórych wydawnictwach greckiego muzyka jest momentami trudna do zaakceptowania, na "Spiral" jest dawkowana umiejętnie. O wielkiej popularności tego zapisu z Nemo Studios być może zadecydowały przystępne dla ucha melodie i miłe motywy, a może wszystkie zalety razem wzięte (?).
Niezależnie od trafności takich ocen, Evangelos Odysseas Papathanassiou płytą "Spiral" znacząco przyczynił się do popularyzacji syntezatorów i granej na nich muzyki. Do dziś dnia ma zagorzałych zwolenników swojego talentu, pilnie wyczekujących jego nowych nagrań.
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Vangelis - Soil Festivities
Proponuję przed słuchaniem wygodnie się położyć, zgasić światło i odpłynąć przy tych eterycznych dźwiękach. Polecam!





