Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruud Heij. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruud Heij. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 listopada 2014

Gert Emmens, Ruud Heij - Signs


 
   Duet Gert Emmens i Ruud Heij jest już dobrze znany polskim fanom muzyki elektronicznej. Stało się tak, między innymi, dzięki kilkuletniej akcji promocyjnej, jaką prowadzi na ich rzecz Mariusz Wójcik. Oczywiście, muzyka broni się sama, ale z takim wsparciem na pewno łatwiej jest jej trafić do naszych odbiorców.  Wydany w 2014 roku album "Signs" jest jakby skokiem w nieznane. Artyści, do tej pory lubujący się raczej w wysmakowanych sekwencjach i ciepłych pasażach, postanowili nagrać bardziej mroczny materiał. Dlatego próżno tu szukać uwodzicielskich melodii i romantycznych, harmonicznych uniesień. Pięć dość długich utworów utrzymanych jest w konwencji zbliżonej do ambientu. Sporadycznie słychać fortepian, co potęguje jego chwilowe oddziaływanie, za to przeważa surowy, mroczny krajobraz - dźwięki przywodzące na myśl otchłań niezgłębionego kosmosu. Jest to zgodne z ilustracjami, które ozdabiają wydawnictwo. Akustyczne osobliwości generowane przez instrumenty wprowadzają w stan zadumy. Czas zatrzymał się w miejscu... Można poczuć się totalnie oderwanym od własnej rzeczywistości i ciała. Penetracja zimnych przestrzeni w poszukiwaniu śladu organicznego życia pozostaje do końca niewiadomą. Zdaje się być pretekstem do podróży dla umysłu gotowego uwolnić się choćby na chwilę z utartych kanonów odbioru tradycyjnych, melodyjnych struktur.  Czy zdecydujesz się wziąć w niej udział?

sobota, 17 listopada 2012

Gert Emmens & Ruud Heij - Lost In The Swamp


  Przyjaźń to piękne uczucie. Spaja ludzi w monolit, dzięki czemu doskonale się rozumieją i akceptują. Razem pokonują trudności, a często też dokonują znaczących dzieł. Coś podobnego łączy dwóch muzyków z Holandii. Gert Emmens i Ruud Heij mają za sobą już kilka wspólnie nagranych płyt. Wielu fanów czeka niecierpliwie na kolejne. I oto w 2012 roku ukazuje się album pt. Gert Emmens & Ruud Heij - "Lost In The Swamp". Co zawiera ten nowy krążek?  Jest to pewnego rodzaju niespodzianka, bo obaj artyści postanowili w swoją dotychczas dość optymistyczną muzykę, wpleść trochę mroku.  Rzecz dotyczy głownie drugiej i piątej kompozycji (ale przewija się również w innych miejscach), w których na próżno szukać charakterystycznego dla duetu ciepła.... Spowodowane jest to pewnie przesłaniem jakie towarzyszy tej muzyce. Historia człowieka szukającego przygód, który nieoczekiwanie trafia na bagna. Kiedy zrozumie że nie wydostanie się z nich szybko, będzie musiał dostosować się do nowych warunków życia. Żeby przetrwać, musi się odrodzić duchowo. Umiejętnie się dostosować do warunków jakie panują na bagnie, a potem podjąć decyzję, czy wracać do starego życia. Te dylematy dość ciekawie opisują poszczególne kompozycje, które są bardziej wieloznaczne, niż cokolwiek nagranego przez przyjaciół wcześniej. To dobry symptom, świadczący o rozwoju tandemu. Nie zabraknie też na tej płycie ulubionych sekwencji  (ścieżka 4 pt.  "Life In The Swamp") i optymistycznego zakończenia w ostatniej, bardzo krótkiej kompozycji "The Way Out".  Sympatycznie.

Fragment muzyki dostępny jest na profilu MySpace Gerta:

http://www.myspace.com/gertemmens

http://www.myspace.com/gertemmens/music/songs/emmens-heij-lost-in-the-swamp-trailer-89314042


piątek, 11 listopada 2011

Gert Emmens & Ruud Heij - The Sculpture Garden


    Gdy dwóch przyjaciół spotyka się razem aby komponować muzykę, dzieje się tak dlatego że sprawia im to przyjemność Wzajemne  zrozumienie i chemia zachodząca pomiędzy Emmensem i Heijem zaowocowały już kilkoma wspólnymi płytami. Mają one swoich zwolenników którzy z ciekawością oczekują każdego kolejnego krążka. Najnowszy z 2011r. - The Sculpture Garden to - jak mi wyjaśnił autor Gert Emmens w niedawno przeprowadzonym wywiadzie, muzyka inspirowana sześcioma rzeźbami z dużego holenderskiego parku. Jest kontynuacją wcześniejszych założeń i podejścia do muzycznego tworzywa. Nic to nowego ani szczególnie nowatorskiego, po prostu Panowie grają w sposób w jaki lubią. Domyślam się że dopóty, dopóki taka koncepcja wydaje się im interesująca. Twórczość przeznaczona dla relaksu, zadumania i odpoczynku.  Co ciekawe, Gert mimo iż jest bardziej znany w tym duecie, dostosowuje swoją linię akordów i basu pod wcześniej przygotowane sekwencje Ruuda. Na korzyść wyróżniają się dwie ostatnie kompozycje: Concetto Spaziale Natura i Phyllotaxis. Długie, stojące frazy są ciepłe i gęste jak dobry budyń. Otulają taki typ słuchacza który lubi się zanurzyć w tego rodzaju muzycznych konstrukcjach.