poniedziałek, 28 kwietnia 2014

DigitalSimplyWorld - Cosmic Ocean First Contact

  

 
   Fabryka kolegi Jarka ze swoich wnętrzności wyemitowała w przestrzeń kolejny muzyczny produkt pt.: DigitalSimplyWorld - "Cosmic Ocean First Contact". Cóż można powiedzieć o tym projekcie?  Bydgoski kompozytor dostarcza swoim fanom muzykę raczej przewidywalną. Taki jest zresztą ambient: umowne klimaty, proste bity i dużo, dużo mroku. Chociaż początek płyty jest wyraźnie pompatyczny,  i pewnie stanowi odzwierciedlenie fascynacji DSW muzyką Vangelisa. Powiem szczerze, że tego typu propozycje nie wzbudzają we mnie od jakiegoś czasu większych emocji. Tej muzyce wyraźnie brak duszy, głębszych emocji.  Wiem że to jest celowe, i taka maniera, że można przypisać temu zgrabną filozofię (jej próbki można przeczytać na bandcampie gdzie dostępny jest omawiany materiał)...  Projekcja zimna niczym mentalność terminatora.  A kto by chciał leżeć koło stalowego cyborga? Hi Hi... No cóż, jednak każda potwora znajdzie swojego amatora, więc o zainteresowanie swoją muzyką, Jarek może być spokojny. Oceny są subiektywne. Zaznaczyć też trzeba, że sprawność rzemieślnicza: umiejętność klejenia dźwięków, miksowanie i wyczucie przestrzeni jest na poziomie profesjonalnym. Program Ableton, którego używa DSW, widocznie dodaje autorowi mocy do realizacji swoich dark vision.
PS: Ostatnio wysłałem demo mojego nowego utworu Jarkowi do oceny, stwierdził: "Spróbuj zagrać coś wesołego".  Ha, ha... No, Kosmiczny Ocean, też trudno zatańczyć.