niedziela, 4 września 2011

Vanderson - Two Worlds



    Najnowsza płyta Macieja Wierzchowskiego Two Worlds jest mini albumem. Okładka autorstwa grafika Pawła Chwedczuka przedstawia dziwny krajobraz sugerujący różne interpretacje. Ale muzyka  - (6 utworów trwających łącznie ok. 30 min.)  to w większości dość przystępna treść o charakterze jednoznacznie relaksacyjnym. Autor pokazuje tu swoje nowe oblicze: umiejętność tworzenia wpadających w ucho motywów. Na jakiś czas odpoczywa od długich, typowo berlińskich sekwencji na rzecz pogodnej kontemplacji. Mniej tu rocka, więcej popu. Ten zabieg z pewnością pozyska mu nowych zwolenników. Zawsze bowiem istnieje zapotrzebowanie na muzykę przyswajalną, optymistyczną i lekko strawną. A Two Worlds taka właśnie jest. Jedyny wyjątek od tej reguły stanowi najdłuższy, drugi utwór: On The Run. To hipnotyczna, transowa struktura z lekko egzotyczną melodią wiodącą w części środkowej. Tak czasami nagrywa Manuel Göttsching. "On The Run" to również ukłon Macieja w stronę natury, czemu muzyk dał wyraz w ciekawym teledysku na YouTube pod tym właśnie tytułem. Sposób potraktowania pozostałych melodii na tej płycie może kojarzyć się miejscami z muzyką Mikołaja Hertla czy nowszymi nagraniami Tangerine Dream. A rozpoczynający płytę "New Chapter" zawiera w sobie brzmienia w stylu Drum and bass. Ta różnorodność wywoływanych skojarzeń dobrze świadczy o możliwościach warsztatowych Vandersona.
    Pewnie jeszcze nie raz pokaże nam różne światy widziane przez pryzmat jego muzyki.