wtorek, 23 sierpnia 2011

Michael Rother - Esperanza





      Niemiecki kompozytor Michael Rother jest bardzo barwną postacią, gitarzystą i multiinstrumentalistą kooperującym z wieloma znanymi muzykami. Współpracował z zespołem Kraftwerk, wspierając go we wczesnych latach 70., głównie na koncertach. Pomagał przy pięciu projektach krautrockowego zespołu Neu! i czterech płytach tercetu Harmonia, gdzie nagrywał muzykę wspólnie z Hansem-Joachimem Roedeliusem i Dieterem Moebiusem. Lista jego przyjaciół składa się ze znaczących dla muzyki elektronicznej i rozrywkowej nazwisk i jest o wiele dłuższa. Sama w sobie stanowi bardzo ciekawą lekturę. Dość powiedzieć, że w Harmonii współpracował z Brianem Eno, a pozyskać go do sesji chciał sam Dawid Bowie. Mimo tak wybornego towarzystwa ten oryginalny i pełen pomysłów klawiszowiec wydaje się być mało znany w naszym kraju. Jego debiutancki solowy album "Flammende Herzen" z 1977 wydano w ponadmilionowym nakładzie. Mnie przypadła go gustu ósma solowa płyta wydana przez własną firmę muzyka - Random Records - Esperanza z 1996. Jest to zbór siedemnastu krótkich nagrań, z których większość trwa mniej niż cztery minuty. Mimo tak krótkiej formy autorowi udało się zmieścić na nich sporo pomysłów. Są tu dziwne konstrukcje rytmiczne i wymyślne melodie, często o romantycznym zabawieniu, szybkie przebieranie palcami po strunach gitary i zapętlone sekwencje. To muzyka nieprzewidywalna i jednocześnie elegancka. Czasami słychać w niej orientalne motywy (Wolkenwelt). Rother nie waha się skutecznie stosować prostych zabiegów studyjnych takich jak ujmowanie i dodawanie barwy granych właśnie tonów, co sprawia wrażenie grania na żywo (Spirit of '72). Dobrze pasuje do tych dokonań tytuł innej płyty Michaela: kocia muzyka. Czasami motywy zanikają, sugerując koniec utworu, ale za chwilę powracają. Mimo użycia wielu sampli czuć na całości indywidualne piętno Michaela. Trzeba też przyznać, że w jego produkcjach można usłyszeć rzadko spotykane dźwięki. Wszystkie kolejno następujące utwory układają się w harmonijną opowieść, co daje dużo satysfakcji podczas słuchania.

    Michael Rother do dziś aktywnie gra z przyjaciółmi koncerty w różnych krajach. Ostatnio w maju 2011 w Japonii podjął się muzycznej oprawy instalacji Noritoshi Hirakawy. Można wyciągnąć z tego wniosek, że artysta jeszcze nieraz zaskoczy słuchaczy.