niedziela, 24 lipca 2011

Pulsacium - Spaces Of Antarctic



Antarktyda to 14 mln km2 przestrzeni w większości pokrytej czapą  lodową. Pomimo że jest to odległe i bardzo zimne miejsce, to od dawna fascynuje ono ludzi. Zważywszy chociażby na fakt, że lądolód antarktyczny skupia 90% zasobów światowego lodu oraz 70% słodkiej wody na Ziemi, trudno się temu dziwić. Antarktydę zamieszkuje tylko ok. 1000 ludzi umieszczonych na stacjach badawczych. Ta szczególna kraina zainspirowała wyobraźnię rosyjskiego muzyka z Czelabińska - Dmitry Romanova. W projekcie z lutego 2011 r. pod nazwą Pulsacium - Spaces Of Antarctic, artysta stara się przybliżyć słuchaczom atmosferę, jaka panuje na tym  mroźnym kontynencie naszej planety. W ramach ambientu -  gatunku muzycznego doskonale nadającego się do tego celu, wykonawca proponuje słuchaczom pięć utworów. W trakcie ich słuchania można zanurzyć się w klimacie tajemniczego i wciąż dziewiczego miejsca na Ziemi. Pierwsza kompozycja Boundless Spaces Of Antarctic to wizja  rozległych przestrzeni kreślona przez długo brzmiące pasaże  jednorodnych w tonie plam dźwiękowych. Zimna, miejscami ponura muzyka podlega minimalnym zmianom. Odpowiadać to może odczuciom pojawiającym się w kontakcie z setkami kilometrów białej powierzchni,  grubego lodu, niestabilnej płaszczyzny. Utwór Sovetskaya nawiązuje do jeziora znajdującego się pod lodem, w którym być może żyją jakieś mikroorganizmy. Peaks prawdopodobnie odzwierciedla emocje, jakie często wzbudzają szczyty lodowych gór, ich potęga, wyniosłe wierzchołki otoczone śnieżnymi pustyniami. Land-Ward jest najkrótszą,  pięciominutową etiudą w tym zimowym zestawie. Słychać tu fale odbijające się od lodowych brzegów, rzadkie krzyki mew.  Skalisty krajobraz, któremu towarzyszą niskie temperatury, nie nastraja  optymistycznie. Erebus to najdalej na południe położony wulkan. Aktywny - w 1979 r. pochłonął  257 osób w wypadku nowozelandzkiego  samolotu. Wewnątrz niego kryje się zbiornik płynnej i zastygłej lawy. Sama  myśl o jego zbadaniu budzi grozę. Nic zatem dziwnego, że utwór o tym tytule jest posępny. Te dokonania przypadną do gustu głównie słuchaczom od lat oswojonym z takim sposobem pojmowania muzyki. Możliwe, że świadome ograniczenie środków ekspresji miało za zadanie przyczynić się do  powstania nagrań sugestywnych, choć niekoniecznie przystępnych w odbiorze.
Label 7Hz Records (http://eng.7hz.ru/d04.html) udostępnia te nagrania nieodpłatnie na licencji Creative Commons.