piątek, 29 lipca 2011

Dmitry Mazurov - Creature on a Lavatory Pan




Creature on a Lavatory Pan jest płytą którą należy koniecznie przesłuchać kilka razy zanim się wyda o niej opinię. Tym bardziej że pewna część materiału nie jest muzyką w popularnym tego słowa znaczeniu. To eksperymenty, penetracje i eksploracje rożnych akustycznych zaułków.  Niektóre fragmenty nagrań wydobywają się z całkowitej ciszy. Podział na tytuły i czas trwania utworów wydaje się być umowny. Nad całością ciąży pewna idea a okładka płyty sugeruje dość niezwykłe skojarzenia. Widać na niej bowiem stworzenie wyłaniające się z muszli klozetowej. Wydaje się być ono wytworem wyobraźni muzyka. Tymczasem autor Dmitry Mazurov napisał mi: "Widziałem taką istotę kilka lat temu w nocy, gdy pracowałem jako strażnik w sklepie z zabawkami. Ten fantom głęboko mnie zszokował. Może komuś kojarzyć się to z surrealistycznym obrazem SF, ale dla mnie nie przypominało filmu "Obcy" Ridleya Scotta. To było o wiele bardziej przerażające...  Ta kreatura była otoczona ślimakami i innymi małymi stworzeniami, które możesz znaleźć w zimnym, mokrym miejscu. Nie mogłem zobaczyć całego ciała tego stworzenia, było wciśnięte w odpływ toaletowy. I dookoła było dużo grzybni. Na tym tle wyglądało ono bardzo bezradnie. Musisz się czuć strasznie samotnie w ciemności wszechświata gdy ktoś Cię tak obserwuje". I wtedy Dmitry pomyślał jeszcze, że ta straszna rzecz wydała mu się piękna. Ciekawa inspiracja, prawda? Tak się złożyło, że pisząc tę recenzję również pracuję na nocnej zmianie jako ochroniarz. I wiem że w takich miejscach jak publiczna toaleta odwiedzana po zmroku - różne rzeczy mogą się zdarzyć. Wracając do samej muzyki, miała ona być w zamierzeniu autora połączeniem klasyki i współczesnej awangardy elektronicznej. Muzyki klasycznej w pierwszych utworach albumu jest niewiele (Luminous), pojawia się później.(Lethargie, Mask Reminiscences). Tęskne motywy dzięki długim pociągnięciom skrzypiec, lub wstawkom fortepianu chwilami tworzą prawie sielankowy klimat. Natomiast najwięcej jest obrazowej muzyki elektroakustycznej i jej różnych perturbacji (Burevo, Depths, Surovista). Mazurov w niektórych momentach bardzo dosłownie generuje takie odgłosy jakie mógłby wydawać ten stwór przeciskając się w kanalizacyjnych rurach (Oblivion, Awe). Odrobinę sekwencji i tradycyjnej muzyki elektronicznej zawiera najdłuższa kompozycja w zestawie: Mask for Delicate Aesthetes. Przesłuchując kolejne fragmenty dzieła, nietrudno zauważyć że niektóre różnią się znacznie od siebie. Wynika to z faktu że materiał jest zbiorem z lat 2005-2010.  Koniec płyty podobnie jak początek, przesycony jest niepokojem. Jednak tu muzyka nabiera uniwersalnego charakteru i kosmicznych odniesień. Jest to zgodne z fascynacjami autora. Intryguje go Wszechświat, stwarzanie, religia i sakramenty. Nie interesują go wcale tematy społeczne. Muzykę tworzy intuicyjnie. Ważna jest dla niego nie tyle wiedza, co twórczy strumień.  Odkrywa tajemnice świata na swój indywidualny sposób. Podejmij więc wyzwanie Czytelniku i słuchaj tej muzyki bez uprzedzeń.