środa, 11 maja 2011

Ashra - New Age of Earth


 Któż nie zna tej muzyki? Najbardziej doceniania płytka Manuela Göttschinga gdzie w mistrzowski sposób połączył on elektronikę sekwencyjną z jednoczesnym generowaniem ciepłych, melodyjnych motywów głównych (Sunrain, Deep Distance). Manuel udowodnił że jest wrażliwym kolorystą i świetnie radzi sobie bez pomocy muzyków towarzyszących. Ma wystarczające kwalifikacje, talent, dobre pomysły, aby nagrać i wydać znakomitą muzykę. Przypomina trochę solowe dokonania Edgara Froese z płyty "Auqa", ale jest zdecydowanie cieplejszy. Nostalgiczna, lekko dekadencka w klimacie gitara na tle pulsujących, a potem stojących pasaży dźwięków w suicie "Nightdust" jest muzycznym przeżyciem najwyższej próby. Kosmiczne fluktuacje snują się jak sentymentalną opowieść, poddany jej słuchacz szybko ulega temu urokowi. Kompozycja w stylu Klausa Schulze, pozbawiona jego maniery ekspansywnych solówek, wyważona do perfekcji. To chyba najlepsza płyta Manuela. Żelazna pozycja w każdej kolekcji miłośnika starej elektroniki.